Na kafelki i pieluchy
Maluchy z Domu Małego Dziecka w Stargardzie przywitały nas z otwartym sercem. Dzieci tuliły się i opowiadały o Mikołaju. Wszystkie chciały nam opowiedzieć o swoich marzeniach. Niektóre, podczas naszej wizyty jeszcze jadły obiad. Czerwone plamy po buraczkach było widać na buziach i koszulkach.
- To nic, upierze się - śmiała się Beata —lęzak, dyrektor Domu Małego Dziecka w Stargardzie. - Ważne, że się cieszą i śmieją. One tak mało mają okazji do śmiechu.
Słodycze, baloniki, płyty dzieci od razu podzieliły między siebie. Zawieźliśmy także pieniądze, którymi zadysponują dyrektorzy placówek. Przekazaliśmy domom dziecka 5400 zł.
- Jesteśmy w trakcie remontu łazienek. Szkoda wydawać na pampersy, pieluchy. To bieżące nasze kłopoty, po których nie zostaje ślad. Wasze pieniądze zainwestujemy w kafelki, wyposażenie łazienek - deklaruje dyr. Beata —lęzak.
|